czwartek, 7 sierpnia 2014

1. Połówka kier

Nie wiem jakim cudem, ale ostatnio nie mogę znaleźć swojej tali do gry. Jest niesamowicie nudno i ciągle gram z innymi właśnie w karciane gierki.
Nikt nie chce za mnie załatwiać spraw papierkowo-administracyjnych i zostałam z tym całkiem sama, do jasnej cholery !
Jeszcze ten zgubiony As, ech i co z tym zrobić...
Jestem beznadziejna, gdyż nadal nie wiem gdzie jest Asakura. A raczej nie mam czasu go szukać, namierzać i zabić~
Nie wiem gdzie jest karta kier, brakuje jej... Jedynej TEJ tali brakuje mi tylko Asa...
Nie mam nawet na to czasu, mimo nudów muszę jeszcze stawić się w Tokio i Dobie... Po jaką cholerę ? A któż to wie~?


*****
Tokio, jedno z najbardziej ruchliwych miast na ziemi. Nie znoszę tego pośpiechu, tych ludzi, ale również nienawidzę monotonności, z którą muszę mierzyć się codziennie.
Zmęczenie wciąż narastające drażni, a rozdrażnienie prowokuje niepotrzebne zamieszki. Alice uspokój się i weź oddech myśląc co zrobić ?
Znalazłaś połówkę karty, a teraz druga Ci została... Już wiem czemu TOKIO, gdyż tu jest gdzieś wśród ludzi ukryta druga część kier, ale co z tym faktem zrobić ?
Muszę zostać niezauważona, a póki co dwukolorowe oczy wyróżniają już wystarczająco z tłumu. Kipię ze złości widząc te pogardliwe spojrzenia w moją stronę, te kpiące uśmieszki...
Mam ochotę ich wszystkich wybić, obedrzeć ze skóry szydząc i poniżając jak oni mnie.
Alice spokój idiotko, idź i szukaj Asa. Nie mogę go teraz zabić, a szkoda... Potrzebna druga połówka, którą jest Hao. Teraz jestem tylko ciekawa kim jest kier ?
Nadal idę w nie do końca znanym sobie kierunku, przed siebie. Los kieruje mną niczym marionetką, nogi mam jak z waty nie czuję ich wcale.
To wolne ciało, ale zaraz to się zmieni i czar pryśnie jak za dotykiem bańki mydlanej. Pewnie tak. To wszystko przez marzenia. Marzenia, których celem jest nienawiść i unieszczęśliwienie nas samych.
Zamorduje znowu z zimną krwią, tylko to mi w głowie. Nie mam z tego, żadnej korzyści jeśli on będzie żył...
-Oj przepraszam-usłyszałam, wpadając na kogoś. Był to w miarę krótko obcięty brunet o czarno-brązowych oczach w luźnej i niedopiętej koszuli, a na głowie miał słuchawki.
Wyglądał jakby myślami był w szarych obłokach przelotnego szczęścia. Czemu mnie to dziwi ?
Dopiero teraz zorientowałam się, że upadłam na ziemię. Zobaczyłam iż wcześniej miniony osobnik wyciąga w moją stronę dłoń, chyba w geście pomocy.
Skorzystałam, zadziwiając tym samą siebie i przez moje ciało wraz z dotykiem jego ciała przeszedł nieprzyjemny impuls.
-Wszystko w porządku ?-spytał z uśmiechem. Nie nic nie jest w porządku. Druga połowa odnaleziona...



sobota, 2 sierpnia 2014

0.Czym jest piekło ?

Kim jestem, a może czym ? Nie jestem ani człowiekiem, ani demonem gdyż jestem i tym i tym. Żałosne to jest w swej istocie, że jako jedyna jestem odmieńcem. Znienawidzona przez matkę. Porzucona przez ojca, władająca nieudacznica krainą piekielną, gdzie leją się dusz ludzkich łzy. Łzy krwią dla duszy. W otchłani codziennie leje się potok krwi piekielnej. Czerwona, żrąca cieć niszczy wszystkie nadzieje, tych potępionych duch.
Każda próbuje uciec, aby przestać cierpieć...
Nadal ludzie myślą, że piekło jest czymś przerażającym, a to nie piekielna kraina, a otchłań zesłanych dusz.
Jestem władczynią piekieł, a jako człowiek zmieniam się w Alice-zabójcę.
W każdym miejscu zostawiam zakrwawioną kartę z mym imieniem, ale są to demony. Ci, którzy mi się sprzeciwili nie zostali osądzeni po wojnie, więc teraz zmieniam ich los wygnańców na los jeńców i trupów.
Każda karta jest dostosowana do odpowiednich osób, a teraz została mi jeszcze jedna karta-As.
As kier został przeznaczony dla Asakury Hao.
Nie spełnił woli mej matki, więc w ramach rekompensaty za jej śmierć, poniesie ten sam los.
Nie chcę być kim jestem, ale czym bym innym była gdyby nie tym potworem ?
Dama pik już odnalazła swoją ofiarę, to samo Król-trefl jak i Walet-karo znaleźli swoją parę, łącząc się z nią. Te wyroki nie mój wybór, a spełnienie ostatniej woli "M".
Ona została zamordowana i o dziwo nie przeze mnie, mimo wszystko podziwiałam swoją matkę i na swój dziwny sposób kochałam. To ona mnie nienawidziła, gdyż za dużo ze mną było problemów. Kto by chciał córkę niepełnej krwi ?
Kto zaakceptuje władczynię demonów, będący tylko nim w połowie ? Stąd jej śmierć, stąd bunt i wojna~
Teraz już wiem co trzeba robić. Nie liczy się miłość poddanych, a szacunek i siła.
Kiedyś ufałam Akirze... ale on już nic nie znaczy. W jego ustach skończył trefl...
Taka była też i moja wola, przez niego ONA zginęła.
Oprócz dbania o Jigoku* i resztę demonów, trzeba pilnować by nikt się nie wydostał jak i nie dostał do demonicznej doliny bólu.
Niektórzy są na tyle bezczelni, by aby zdobyć moc narażą się na wszystko. Obietnice złożone za to, nie zostają wypełnione, a więc muszą zostać osądzone.
Właśnie dlatego As kier zostanie podarowany JEMU. Temu co udało się zdobyć moc dzięki mnie i Midori~san. Tak właśnie miała na imię moja matka, co powierzyła mu opiekę nade mną, ale jak widać cyrograf może zostać zerwany. Przysięga z krwi zawiązana może zostać zerwana, wraz z nową reinkarnacją.
Odnajdę Cię, a moje imię zostanie wykrzyczane przez Ciebie w pragnieniu życia i obliczu śmierci najstraszliwszej, zaklnę twą duszę w Asie, który zniszczy Cię~
Podzielisz tak samo jej los...